Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

01.09.2018_10

Ameryka we wszystkim jest „bardziej”

24092018

Alina Sobczyk po raz drugi stanęła niedawno na amerykańskiej ziemi.

Tym razem postanowiła zabrać dla rodziny Gazetę Mikołowską, co uwieczniła na zdjęciu.
– Po raz pierwszy pojechałam do Stanów Zjednoczonych w 2004 roku. Były to jednak zupełnie inne okoliczności. Tym razem impulsem była chęć zobaczenia rodziny. W Chicago mieszka od 1983 roku moja 80-letnia ciocia Zosia z mężem i córką, moją jedyną kuzynką – opowiada.

Życiowy luz
– W USA byłam wraz z mężem dwa tygodnie, spędziliśmy ten czas bardzo intensywnie. Przejechaliśmy tysiące kilometrów i chłonęliśmy wszystko.
Wizyty w Chicago, Nowym Jorku, Waszyngtonie i Filadelfii dostarczyły wielu wrażeń:
– Tam, gdzie byłam, jest druga Polska. Łatwo się nią zachłysnąć. Jedno wiem na pewno, kto ma pracę – żyje bardzo wygodnie. Obywatela USA wyróżnia życiowy luz. Odnoszę nawet wrażenie, że z uśmiechem na ustach budzą się każdego dnia. W zasadzie wszystko sprowadza się do jednego spostrzeżenia: tam wszystko jest „bardziej”. Odległości trudne do zaakceptowania (60-kilometrowa ulica), jezioro wielkości morza, zajmujący 26 km kw. port lotniczy O’Hare, z którego można dolecieć do 60 krajów na świecie, nie licząc przelotów krajowych. W restauracji na 96 piętrze wszystkie napoje są na bardzo wysokim poziomie. Zapachy wyrazistsze, smaki intensywniejsze, porcje (np. lodów) większe – opowiada nasza rozmówczyni.

Więcej w papierowym wydaniu Gazety Mikołowskiej

Polecamy w najnowszym numerze - pozostałe artykuły

KALENDARIUM

NA AFISZU

01.09.2018 plakat 00111.09.2018 plakat 001 

 15.09.2018 plakat 00116.09.2018 plakat2 002

19.09.2018 plakat 00117.09.2018 plakat2

21.09.2018 plakat15.09.2018 plakat 004

19.09.2018 plakat 00216.09.2018 plakat 002

Przewiń na górę