Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Drodzy Mikołowianie

burmistrz

Temat dróg zawsze wzbudza emocje i kontrowersje, gdyż każdy dziś chce korzystać z wygodnej drogi i bezpiecznego chodnika.

 

b102017

Potrzeby w tym zakresie są u nas bardzo duże, zaś możliwości finansowe niestety ograniczone.
Gdy jeszcze nie byłem burmistrzem, zawsze ciekawiło mnie, co decyduje o kolejności remontów czy budowy dróg. Dlaczego najpierw jest robiona ta, a nie inna? Dlaczego słyszę, że temu wyremontowano drogę, a inni muszą czekać, itd.
Dziś, gdy mogę o tym decydować, chciałbym działać w sposób bardzo jasny i transparentny, by nie było żadnych wątpliwości. Widzę jednak, że jak bym nie postępował, to niezależnie od argumentów usatysfakcjonowani będą tylko ci, którym zrobi się drogę, zaś reszta będzie i tak niezadowolona, udowadniając swoje racje.
Niestety, dyskusje i kontrowersje będą zawsze, gdyż pieniędzy jest zbyt mało, aby wszystkich uszczęśliwić. Potrzeb natomiast jest tak wiele, że chcąc zrobić tylko ważniejsze drogi w Mikołowie, trzeba by mieć około 126 mln zł, a na wszystkie to i cały roczny 200-milionowy budżet naszego miasta nie wystarczy.
Tymczasem realnie patrząc, przy spłatach zadłużenia z poprzednich kadencji jesteśmy w stanie przeznaczyć rocznie na ten cel maksymalnie tylko kilka milionów. Głównym problemem drogowym Mikołowa jest jego rozległość, a w związku z tym długość naszych dróg wynosząca 160 km. Dla porównania – gmina Mikołów ma powierzchnię podobną do Tychów (około 80 km2), przy czym nasz budżet to 200 mln zł, a Tychów 715 mln zł. Sąsiednie Łaziska przy powierzchni 20 km2 mają budżet prawie 100 mln zł. Tak więc nawet pomijając zadłużenie naszego miasta, znaczącą rolę odgrywa powierzchnia oraz liczba dróg, a także ciągle rozbudowujące się miasto i to w szczególności na obrzeżach.
Poza tym po poprzednikach odziedziczyłem gotowe i już zapłacone projekty za prawie 1 mln zł na drogi o koszcie wykonania ponad 26,5 mln zł. Powstaje więc pytanie, co teraz z tym zrobić? Czy realizować np. budowę ulicy Wrzosowej, na projekt której poprzednicy wydali 60 tys. zł, czy zamawiać nowe projekty na inne drogi, może bardziej potrzebne i uzasadnione? W dodatku gdy wybieram te gotowe i opłacone już projekty Burmistrza Balcera i Wiceburmistrza Putkowskiego, ich poplecznicy, a dzisiaj moi realni opozycjoniści, zarzucają mi jakieś nieprawidłowości. Więc powstaje pytanie: po co zamówili projekt np. ul. Wrzosowej, skoro teraz negują jej wykonanie? Inne gotowe projekty dróg w terenach o jeszcze słabej zabudowie też nasuwają wiele pytań.
Tak więc, by przynajmniej nie było żadnych niejasności, zamieszczam w załącznikach na stronie www.piechula.pl wszelkie posiadane informacje, które mogą mieć wpływ na kolejność remontów dróg. Proszę jednak zwrócić uwagę, że nigdy nie da się ustalić całkowicie obiektywnych zasad i zawsze ktoś będzie czuł się pokrzywdzony. Proszę, by analizując te materiały, spróbować sobie odpowiedzieć na pytanie – czy jest taki parametr, który powinien decydować o kolejności remontów ulic, budowy chodników i czy zostanie on przez wszystkich uznany za sprawiedliwy?
Wybierając kolejność dróg do remontów, staram się wziąć pod uwagę możliwie najwięcej argumentów, takich jak: • już posiadane projekty, na które wydano miejskie pieniądze, • potrzeby wszystkich okręgów wyrażane przez wybieranych przez Państwa radnych czy rady sołeckie i dzielnicy, • zrównoważone wydawanie pieniędzy pomiędzy wiele okręgów w naszym mieście, • zagęszczenie zamieszkania przy tych ulicach (czytaj zameldowanych mieszkańców płacących podatki), • nasycenie zabudowania, by nowych dróg nie rozjeżdżały ciężkie samochody przy budowie kolejnych domów, • własność drogi i ewentualna konieczność wykupu gruntów lub ich przekazanie miastu, • konieczność budowy lub wymiany sieci w pasie drogowym (kanalizacji, wody, deszczówki, gazu, itp.), • może jeszcze inne indywidualne dla danych lokalizacji.
Proszę także pamiętać, że w Mikołowie mamy drogi powiatowe, wojewódzkie i krajowe, za których stan są odpowiedzialni odpowiednio: Starostwo Powiatowe, Zarząd Dróg Wojewódzkich i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Czasami mieszkańcy obwiniają za ich zły stan Urząd Miasta, który nimi nie administruje, a tymczasem np. za ul. Pszczyńską, Krakowską, Rybnicką, Żwirki i Wigury itd. odpowiada Starosta. Warto się więc zorientować, do kogo należy dana droga w Mikołowie.
Zachęcam w tym temacie, aby zapoznać się ze szczegółami z załączników przedstawionych na stronie www.piechula.pl, a także wykorzystać specjalną mapkę, którą dla Państwa zrobiliśmy, by pokazać, jakie są drogi i która z nich obsługuje ilu zameldowanych przy niej mieszkańców.

Z uszanowaniem
Burmistrz Mikołowa
Stanisław Piechula

Link do Geoportalu - http://gis.mikolow.eu/

 

KALENDARIUM

NA AFISZU

08.10.2017 plakat 00108.10.2017 plakat 002 

17.09.2017 plakat 002 08.10.2017 plakat 003

16.10.2017 plakat08.10.2017 plakat 004

 13.10.2017 plakat 00211.10.2017 plakat

13.10.2017 plakat 00314.10.2017 plakat1 001

08.10.2017 plakat 00715.10.2017 4plakat

Przewiń na górę