Jak zwykle w pierwszą niedzielę miesiąca,4 sierpnia rynek i dochodzące do niego uliczki zaroiły się od stoisk i odwiedzających jarmark staroci.
– (...), ale nie liczę, że znajdę – taki urywek wypowiedzi dziewczyny wchodzącej na kiermasz skierowany do jej towarzysza podsłuchaliśmy, wykonując niniejszy fotoreportaż. Nie wiemy, czego szukała ta konkretna klientka, ale zapoznawszy się pobieżnie z nieprzebranym bogactwem artefaktów wszelakich rozłożonych na stoiskach, łóżkach polowych i stoliczkach turystycznych, a także wprost na bruku rynku, jesteśmy przekonani, że jednak znalazła. (WalKa)


Drodzy Mikołowianie
Za nami kolejny Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jeśli uświadomimy sobie, że ten narodowy zryw Polaków do wspólnego pomagania trwa już prawie trzy i pół dekady, rzeczywiście można się zdziwić, jak szybko mija czas.
Więcej…