Kilkadziesiąt samochodów wjechało 2 lipca po południu na rynek. Kierowali nimi uczestnicy Charytatywnego Cabrio Rajdu.
– Wyruszyliśmy 28 czerwca z Bartoszyc w województwie warmińsko-mazurskim, później przez Ełk, Siedlce i Sandomierz dojechaliśmy tutaj, a przed nami jeszcze trasa przez Kłodzko do Wrocławia, gdzie dotrzemy 5 lipca – mówi jeden z organizatorów. – Na starcie zjawiło się około 150 aut, ale większość uczestników bierze udział tylko w pojedynczych etapach.
Jednym z nich jest Aleksy Lipka z Tychów. Jego maszyną jest replika Lotusa 7. Czerwony wóz o charakterystycznej sylwetce był chyba najbardziej przyciągającym wzrok pojazdem w całej kawalkadzie.
– Stworzyłem go sam od podstaw – mówi jego właściciel, który na co dzień jeździ nim do pracy w Tyskich Liniach Trolejbusowych. – Obecnie jestem w trakcie budowy repliki Forda A w wersji pick-up.
Cały rajd ma wymiar charytatywny, gdyż służy zebraniu środków na leczenie trzech dziewczynek – Emilii, Agnieszki i Dominiki. Dlatego na poszczególnych postojach odbywają się aukcje różnych gadżetów i pamiątek. Przeprowadzono je także w Mikołowie , gdzie m. in. wylicytowano za 450 zł obrazek przedstawiający… świnkę.
Tego samego dnia kierowcy odwiedzili także Muzeum oraz pojechali do Śląskiego Ogrodu Botanicznego. (B)


Drodzy Mikołowianie
Muszę przyznać, że decyzja PKP o wyburzeniu dworca w Mikołowie i budowie w tym miejscu nowego obiektu była dla nas zaskoczeniem.
Więcej…