10 stycznia Muzeum zaprosiło na spotkanie o bartnikach oraz o tym, czym było prawo bartne.
Przewodnikiem po tym świecie był Henryk Hudy, który przygotował prezentację „Prawo bartne, opowiadanie o bartnikach i pszczelarzach”. Nie była to jego pierwsza opowieść o pszczołach w naszym muzeum, gdyż we wrześniu ubiegłego roku otworzył w nim wystawę „Czas miodem płynący”. Ekspozycja poświęcona była dawnym tradycjom pszczelarskim na ziemi pszczyńskiej i mikołowskiej. Przy tej okazji wygłosił prelekcję dotyczącą tej tematyki.
Tym razem zebrani mogli poznać dzieje bartnictwa, dowiedzieć się, czym był bór, poznać różnicę pomiędzy barciami i kładą bartną oraz usłyszeć, czym był podatek nazywany „rączką”.
– Bartnik płacił daninę ze swojego boru, w którym znajdowało się około 60 barci. Nazywana była „rączką” i wynosiła około 50 kilogramów miodu rocznie, przy czym z jednej barci można było uzyskać około 10 kilogramów miodu i dwa kilogramy wosku – powiedział Henryk Hudy.
Objaśniał również zawiłości spisanego w XVI wieku prawa bartnego, mówił również, co groziło za kradzież czy zniszczenie barci.
Prelegent zapowiedział także organizację w naszym mieście konkursu miodów pitnych, który ma się odbyć jesienią tego roku. (BJ)


Drodzy Mikołowianie
Są takie momenty w prowadzeniu samorządu, kiedy ma się poczucie, że zamykamy ważny etap przygotowań i jednocześnie otwieramy coś zupełnie nowego. Dla mnie właśnie takim momentem jest rozpoczęcie budowy nowej siedziby Miejskiego Domu Kultury.
Więcej…