Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Sprawa między samorządem, stowarzyszeniem i przedsiębiorcami

10.03.2020 1 0110.03.2020 1 02

Najważniejsze, że się odbyło – tak można podsumować spotkanie, które zorganizowano 9 marca w MDK.

Uczestniczyły w nim władze miasta, w tym liczne grono radnych, przedsiębiorcy i mieszkańcy, wśród nich osoby związane ze Stowarzyszeniem Mieszkańców Dzielnicy Nowy Świat-Wymyślanka. Sprawa bowiem dotyczyła tego rejonu miasta i pogodzenia interesów mieszkańców z działającymi na tym obszarze zakładami.

Plan dopuszcza rzemiosło i przemysł
Zaproszenie wystosował burmistrz, który już na wstępie wyjaśnił, iż plan miejscowy dla tego rejonu Mikołowa z 1992 roku przewidywał tu przemysł, zaś w obowiązującym obecnie planie z 2004 roku znajdują się zapisy wskazujące, iż teren w rejonie ulic Nowy Świat oraz Żwirki i Wigury oznaczony jest jako obszar działalności rzemieślniczej i przemysłowej, co oznacza, iż mogą być tam zlokalizowane obiekty związane z działalnością „wytwórczą, przetwórczą, rzemieślniczą, usługową, a także magazyny, drogi dojazdowe i place manewrowe, obiekty infrastruktury technicznej obsługujące funkcję podstawową”. W 2013 roku uchwalono studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Mikołowa. Zgodnie z nim w przyszłym planie zagospodarowania tereny te winny podążać w kierunki terenów przemysłowych oraz zabudowy usługowo-technicznej.
– Ani burmistrz, ani Rada Miejska nie zamierza tego zmieniać. Jeśli ktoś uważa, że miasto zrezygnuje z tego obszaru jako terenów przemysłowych i zrobi tam coś innego, jest w błędzie. Jeśli bowiem byśmy tak uczynili, to musielibyśmy się liczyć z wielomilionowymi odszkodowaniami – zaznaczył burmistrz dodając, iż na tym terenie nie funkcjonuje żadna firma, która prowadziłaby działalność niedopuszczoną zapisami planu.
Zaznaczył również, iż organy gminy nie zajmują się nadzorowaniem działalności przemysłowej i gospodarczej, bowiem należy to do zadań powiatu.

Hałas i zadymienie
W dyskusji, która rozpoczęła się po tym wstępie, padały argumenty, które w tym trwającym od lat sporze nieraz były przytaczane, chociażby kwestia tego, co było w tym rejonie pierwsze: domu czy przemysł. Podnoszone były zarzuty dotyczące uciążliwości związanych z nadmiernym hałasem, szczególnie w nocy, czy zanieczyszczeniem powietrza.
– Mam 50 gigabajtów zapisanych materiałów wskazujących na przekroczenia norm hałasu i zanieczyszczeń  przekonywał jeden z dyskutantów.
Zapewniał przy tym, że nie chodzi o to, by przedsiębiorcy prowadzący tam działalność zamknęli swoje firmy, ale o to, by zlikwidować uciążliwości związane z ich funkcjonowaniem. Tu podały różne propozycje, począwszy od budowy ekranów, montażu filtrów, po zaprzestanie rozładunku w nocy. Jednak nawet w kwestii montażu barier dźwiękochłonnych nie było zgodności, gdzie mają zostać postawione, by stanowić skuteczną ochronę – bliżej domów czy może raczej urządzeń emitujących hałas.
Pojawiły się również ze strony przedstawicieli stowarzyszenia Wymyślanka zarzuty o nierzetelności wykonywanych badań i ostre słowa, że w tym wszystkim liczą się wpływy z podatków, a nie człowiek.

Deklaracje i zapewnienia
Obecni na sali przedsiębiorcy dzieli się na tych, którzy wykazywali zrozumienie dla postulatów mieszkańców i deklarowali chęć współpracy oraz tych, którzy już stracili nadzieję na dogadanie się. Jedni wymieniali działania, które już wprowadzili, by poprawić relacje z sąsiadami, chociażby likwidację urządzeń emitujących nadmierny hałas czy zadymienie, inni przekonywali, że usuwali to, co wskazywali sąsiedzi jako uciążliwe. Jednak kolejne plany modernizacji firmy, które miały służyć eliminacji uciążliwości, są od sześciu lat przez nich blokowane.
Jedni szefowie firm deklarowali chęć pełnej współpracy z lokalnymi działaczami, więcej -zapraszali do siebie, by zobaczyli, w jaki sposób odbywa się produkcja, a na dowód tego, iż nie stosują toksycznych farb, o co są posądzani, przenieśli ze sobą ich próbki do powąchania. Inni wskazywali, że członkowie Wymyślanki nie mają co liczyć na taką otwartość.
– Po takiej wizycie zaraz pisano na mnie donosy – przyznał jeden z przedsiębiorców.
Spotkanie trwało ponad dwie godziny i to, co wydaje się, że w tym czasie udało się osiągnąć, to przekonanie obu stron, iż muszą ze sobą współpracować, bo są na siebie skazane. (BJ)

Sprawa między samorządem,

stowarzyszeniem i przedsiębiorcami

 

Najważniejsze, że się odbyło – tak można podsumować spotkanie, które zorganizowano 9 marca w MDK.

 

Uczestniczyły w nim władze miasta, w tym liczne grono radnych, przedsiębiorcy i mieszkańcy, wśród nich osoby związane ze Stowarzyszeniem Mieszkańców Dzielnicy Nowy Świat-Wymyślanka. Sprawa bowiem dotyczyła tego rejonu miasta i pogodzenia interesów mieszkańców z działającymi na tym obszarze zakładami.

 

Plan dopuszcza rzemiosło i przemysł

Zaproszenie wystosował burmistrz, który już na wstępie wyjaśnił, iż plan miejscowy dla tego rejonu Mikołowa z 1992 roku przewidywał tu przemysł, zaś w obowiązującym obecnie planie z 2004 roku znajdują się zapisy wskazujące, iż teren w rejonie ulic Nowy Świat oraz Żwirki i Wigury oznaczony jest jako obszar działalności rzemieślniczej i przemysłowej, co oznacza, iż mogą być tam zlokalizowane obiekty związane z działalnością „wytwórczą, przetwórczą, rzemieślniczą, usługową, a także magazyny, drogi dojazdowe i place manewrowe, obiekty infrastruktury technicznej obsługujące funkcję podstawową”. W 2013 roku uchwalono studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Mikołowa. Zgodnie z nim w przyszłym planie zagospodarowania tereny te winny podążać w kierunki terenów przemysłowych oraz zabudowy usługowo-technicznej.

– Ani burmistrz, ani Rada Miejska nie zamierza tego zmieniać. Jeśli ktoś uważa, że miasto zrezygnuje z tego obszaru jako terenów przemysłowych i zrobi tam coś innego, jest w błędzie. Jeśli bowiem byśmy tak uczynili, to musielibyśmy się liczyć z wielomilionowymi odszkodowaniami – zaznaczył burmistrz dodając, iż na tym terenie nie funkcjonuje żadna firma, która prowadziłaby działalność niedopuszczoną zapisami planu.

Zaznaczył również, iż organy gminy nie zajmują się nadzorowaniem działalności przemysłowej i gospodarczej, bowiem należy to do zadań powiatu.

 

Hałas i zadymienie

W dyskusji, która rozpoczęła się po tym wstępie, padały argumenty, które w tym trwającym od lat sporze nieraz były przytaczane, chociażby kwestia tego, co było w tym rejonie pierwsze: domu czy przemysł. Podnoszone były zarzuty dotyczące uciążliwości związanych z nadmiernym hałasem, szczególnie w nocy, czy zanieczyszczeniem powietrza.

– Mam 50 gigabajtów zapisanych materiałów wskazujących na przekroczenia norm hałasu i zanieczyszczeń  przekonywał jeden z dyskutantów.

Zapewniał przy tym, że nie chodzi o to, by przedsiębiorcy prowadzący tam działalność zamknęli swoje firmy, ale o to, by zlikwidować uciążliwości związane z ich funkcjonowaniem. Tu podały różne propozycje, począwszy od budowy ekranów, montażu filtrów, po zaprzestanie rozładunku w nocy. Jednak nawet w kwestii montażu barier dźwiękochłonnych nie było zgodności, gdzie mają zostać postawione, by stanowić skuteczną ochronę – bliżej domów czy może raczej urządzeń emitujących hałas.

Pojawiły się również ze strony przedstawicieli stowarzyszenia Wymyślanka zarzuty o nierzetelności wykonywanych badań i ostre słowa, że w tym wszystkim liczą się wpływy z podatków, a nie człowiek.

 

Deklaracje i zapewnienia

Obecni na sali przedsiębiorcy dzieli się na tych, którzy wykazywali zrozumienie dla postulatów mieszkańców i deklarowali chęć współpracy oraz tych, którzy już stracili nadzieję na dogadanie się. Jedni wymieniali działania, które już wprowadzili, by poprawić relacje z sąsiadami, chociażby likwidację urządzeń emitujących nadmierny hałas czy zadymienie, inni przekonywali, że usuwali to, co wskazywali sąsiedzi jako uciążliwe. Jednak kolejne plany modernizacji firmy, które miały służyć eliminacji uciążliwości, są od sześciu lat przez nich blokowane.

Jedni szefowie firm deklarowali chęć pełnej współpracy z lokalnymi działaczami, więcej -zapraszali do siebie, by zobaczyli, w jaki sposób odbywa się produkcja, a na dowód tego, iż nie stosują toksycznych farb, o co są posądzani, przenieśli ze sobą ich próbki do powąchania. Inni wskazywali, że członkowie Wymyślanki nie mają co liczyć na taką otwartość.

– Po takiej wizycie zaraz pisano na mnie donosy – przyznał jeden z przedsiębiorców.

Spotkanie trwało ponad dwie godziny i to, co wydaje się, że w tym czasie udało się osiągnąć, to przekonanie obu stron, iż muszą ze sobą współpracować, bo są na siebie skazane. (BJ)

KALENDARIUM

NA AFISZU

13.09.2020 plakat 001 10.09.2020 plakat 01

 20.09.2020 plakat1 0216.08.2020 plakat

20.09.2020 plakat1 0320.09.2020 plakat1 01

10.09.2020 plakat 0213.09.2020 plakat 003

22.09.2020 plakat02.08.2020 plakat1 001

Przewiń na górę