Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Przedszkola i żłobki? – nie tak szybko

29.04.2020 1

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w środę, że od 6 maja mogą zostać otwarte żłobki i przedszkola. Jeszcze tego samego dnia odniósł się do tego burmistrz Stanisław Piechula.

Szanowni Rodzice, najpierw proszę spokojnie i dokładnie wszystko przeczytać do końca!
W szczególności z uwagi na bezpieczeństwo dzieci, ale także Wasze i Waszych rodzin, a także z uwagi na poniższe argumenty, na razie nie podejmę decyzji o terminie otwarcia miejskiego żłobka i przedszkoli, a Państwu dobrze radzę jak najdłużej pozostawić dziecko w domu, oczywiście o ile to tylko możliwe. O jakiejkolwiek zmianie decyzji będę informował i ją uzależniam od poniżej przytoczonych informacji, ale raczej nie nastąpi to w najbliższym tygodniu po weekendzie majowym.
O kolejnych decyzjach będę informował w zależności od Państwa informacji o ilości chętnych do żłobka lub przedszkoli, naszego przygotowania wszystkich wytycznych i zmieniającej się sytuacji epidemicznej.
Moim zdaniem po pierwsze najważniejsze jest obecnie to, że zasiłek opiekuńczy został wydłużony do 24 maja i kto może powinien jak najdłużej pozostać z dzieckiem w domu.
Po drugie, jeżeli ktoś nie ma absolutnie żadnego wyjścia, ma rzeczywiście sytuację podbramkową i chce zaryzykować, proszę powiadomić żłobek lub swoje przedszkole, że będzie na pewno chciał posłać dziecko, jeżeli podejmę decyzję o ich otwarciu. Możliwe, że otwarcie ograniczymy do małej ilości dzieci lub do wybranego przedszkola, jeżeli nie będzie już żadnego innego wyjścia i jednostki te dostosujemy do wszelkich wymagań w tym zakresie.
Bardzo perfidną decyzję podjęli rządzący, pozwalając na otwarcie żłobków i przedszkoli, ale jednocześnie przerzucając decyzyjność i odpowiedzialność w tym zakresie na samorządowców. Pozwolę sobie przypomnieć, że z wykształcenia jestem doktorem nauk farmaceutycznych i pracowałem kilkanaście lat w Katedrze Mikrobiologii, więc przynajmniej trochę znając się na temacie wirusów i zakażeń uważam, że żłobki i przedszkola są tymi miejscami, gdzie wzajemne zakażanie się jest najczęstsze i w dodatku tego wzajemnego zakażania się tak małych dzieci nie da się w żaden sposób w naszych dostępnych warunkach uniknąć. Jakimi żywymi sreberkami są małe dzieci, wszyscy wiemy i przecież wiadomo, że nie wsadzimy dzieci w epidemiczne kombinezony, nie utrzymamy ich w odległości 2 metry pomiędzy sobą, tym bardziej, że dzieci w żłobku trzeba przewijać, utulić, gdy płaczą jedno po drugim, dzieci się grupują instynktownie, dotykają się i biorą zabawki do ust, przekazując je sobie wzajemnie, itd. I tego nikt nie uniknie ani nie upilnuje.
Gdyby rząd, chcąc sprawdzić możliwość lub skutki odmrażania, najpierw uruchomił uczelnie, może później szkoły średnie, następnie szkoły podstawowe, to bym to jeszcze zrozumiał. Jest przecież pewne, że studentów, młodzież, może dzieci w szkołach podstawowych byłoby łatwiej zmobilizować do przestrzegania zasad epidemicznych (częste mycie rąk i ich dezynfekowanie, zachowywanie odległości, noszenie maseczek, unikanie dotykania się, itp.). Natomiast w żłobkach a nawet w przedszkolach nie ma takiej możliwości!!! Tak więc otwieranie żłobków i przedszkoli w pierwszej kolejności jest moim zdaniem najostrzejszym z możliwych testów na odmrażanie. A może o to chodzi? Jeżeli takie jest założenie, by tę grupę przetestować w pierwszej kolejności na naturalne uodpornienie, to rozumiem zamysł rządzących. Prawidłowe jest założenie, że najmniejsze z dzieci i najmłodsi z rodziców, jako organizmy najmocniejsze, wytrzymają ten test najlepiej. Jednak trzeba mieć świadomość, że przy zakażeniu dzieci i rodziców będzie dochodziło do zamykania tych placówek i kwarantann wszystkich osób, które miały z sobą kontakt nie tylko w placówce, ale dalej w Państwa łańcuchu kontaktów domowych i zawodowych. Te dzieci i rodzice oraz personel będą też grupą zwiększonego ryzyka w tym teście. Z pewnością w tym okresie dzieci, które zaczną uczęszczać do placówki i ich rodzice, powinni jak najbardziej ograniczyć kontakty, w szczególności z osobami starszymi o większym ryzyku skutków zakażenia.
Warto też zauważyć, że jesteśmy dopiero przed szczytem zakażeń a na Śląsku mamy drugi w kraju ich poziom.
Rząd też stawia nam wiele wymagań i zasad niemożliwych do tak szybkiego spełnienia, o ile w ogóle ich spełnienie jest możliwe. Proponowane są grupy rodziców, których dzieci miałyby pierwszeństwo. Rodzice mają pilnować, by nie przyprowadzać dzieci zakażonych lub z kwarantanny.
I na zakończenie tego wpisu jeszcze raz powtórzę moją decyzję i dobrą radę – w szczególności z uwagi na bezpieczeństwo dzieci, ale także Wasze i Waszych rodzin, a także z uwagi na powyższe argumenty, na razie nie podejmę decyzji o terminie otwarcia miejskiego żłobka i przedszkoli, a Państwu dobrze radzę jak najdłużej pozostawić dziecko w domu, oczywiście o ile to tylko możliwe. O jakiejkolwiek zmianie decyzji będę informował i ją uzależniam od przytoczonych informacji, ale raczej nie nastąpi to w najbliższym tygodniu po weekendzie majowym.
O kolejnych decyzjach będę informował w zależności od Państwa informacji o ilości chętnych do żłobka lub przedszkoli, naszego przygotowania wszystkich wytycznych i zmieniającej się sytuacji epidemicznej.

Z uszanowaniem
Burmistrz Mikołowa
Stanisław Piechula

KALENDARIUM

NA AFISZU

21.11.2020 plakat 01 11.11.2020 plakat

 16.11.2020 plakat 00319.10.2020 plakat 02

16.11.2020 plakat 00223.10.2020 plakat 01

23.11.2020 plakat 00123.11.2020 plakat 002

17.11.2020 plakat09.11.2020 plakat 001

Przewiń na górę